Stres nasz przyjaciel oraz cichy, podstępny zabójca. część 1. Stres i hormony reakcji stresowej.

 

Stres… Ogólnie może nam się kojarzyć z nieprzyjemnym stanem, jednak jest on bardzo potrzebny w sytuacji np. zagrożenia życia, zdrowia, ucieczki.

Idąc nocą, ciemnymi uliczkami, spotykasz dwóch facetów, którzy zaczynają się zbliżać w kierunku Ciebie używając wulgarnych epitetów i właśnie w tym momencie, a już nawet w chwili ujrzenia/ usłyszenia z oddali tych mężczyzn Twój układ nerwowy zwany WSPÓŁCZULNYM (sympatycznym), zaczyna działać, niczym generał w wojsku. Ustawia wszystko po kolei abyś mógł w pełni skupić się na ucieczce.

A więc:

  • przyspiesza się bicie serca,
  • rozszerzają się źrenice,
  • hamuje się trawienie,
  • zbędny balast zostaje wyrzucony z organizmu (szczególnie przy bardzo silnym stresie, można np. zwymiotować lub oddać mocz w sposób niekontrolowany),
  • wszelkie czynności organizmu związane z syntezą, budową zostają przerwane – mięśnie również przestają rosnąć,
  • glukoza zostaje uwolniona do krwi.

Wszystkie te czynności mają na celu, jak najlepiej przystosować organizm to panujących warunków – obrony, walki, ucieczki.

 

UKŁAD WSPÓŁCZULNY – FLIGHT, FIGHT, FRIGHT, SEX  – UCIECZKA, WALKA, PRZERAŻENIE, SEKS

Gdy jesteśmy w niebezpieczeństwie stres jest naszym przyjacielem, generałem, który nam bardzo pomaga. Jednak w dzisiejszych czasach mamy w stosunku to poprzednich pokoleń mniej sytuacji, które wymagałyby takiego angażowania układu współczulnego, mamy co jeść, nie żyjemy w kraju gdzie toczy się wojna, lwy nie ganiają nas po ulicy ani nie musimy walczyć o przetrwanie.

Jesteśmy jednak narażeni na ciągły stres związany z naszym obecnym stylem życia. Wielu z nas stresuje się banalnymi rzeczami, które z punktu widzenia np. zwierząt nie są żadnym powodem do zmartwień. Ludzie również w odróżnieniu od zwierząt potrafią włączyć reakcję stresową w swoim organizmie poprzez WYOBRAŻENIE sobie zagrożenia, co również jest okej w chwili gdy coś analizujemy i jesteśmy w stanie wyczuć zagrożenie, jednak oto czym się zazwyczaj stresujemy:

  • pracą – którą można zmienić w każdej chwili na inną/lepszą/ciekawszą,
  • szkołą/studiami – gdzie po czasie stwierdzamy, że ten czas był super i chętnie wracamy w te czasy wspomnieniami,
  • korkami na drogach – które są praktycznie codziennie, a my dalej się wkurzamy jakby nas zaskoczyły,
  • niektórych wkurza to, że inni mają lepiej – zazdroszczą, krytykują i chcą ściągać innych do swojego poziomu bo tak im wygodniej,
  • treningiem – że go nie zrobiłem, albo, że muszę go zrobić – nic nie musisz, jesteś zmęczony, odpocznij i nie rób z tego końca świata,
  • oczywiście pieniędzmi – mam ich za mało, za dużo – czyli muszę się martwić żeby nie stracić, pilnować swojego dorobku i wydawać na jego utrzymanie,
  • i pełno innych powodów tak naprawdę mało istotnych, na które czasami nie mamy wpływu, jednak mamy wpływ na sposób w jaki zareagujemy na daną okoliczność.

No i co z tego, że mnie wkurzają te rzeczy??

Już tłumaczę…

 

Mózg jest nadrzędnym gruczołem wewnątrzwydzielniczym, gdy doświadcza lub myśli o czymś stresującym, aktywują się na drodze hormonalnej składowe reakcji stresowej.

Kaskada hormonów podczas reakcji stresowej:

  • adrenalina, noradrenalina – wydzielaną w nadnerczach (rdzeń nadnerczy) – adrenalina działa w ciągu sekundy 
  • glikokortykoidy (glukokortykoidy) – wydzielane przez nadnercza (kora nadnerczy), działają w sposób podobny do adrenaliny, jednak wydłużają swoje działanie do minut a nawet godzin (np. kortyzol)
  • prolaktyna – wydzielana przez przysadkę, podczas stresu hamuje procesy związane z reprodukcją
  • wazopresyna – wytwarzana przez podwzgórze, wydzielana przez przysadkę, hormon antudiureatyczny, uczestniczy w sercowo – naczyniowej odpowiedzi na stres
  • glukagon – wydzielany w trzustce – podwyższa poziom glukozy we krwi poprzez rozpad glikogenu do glukozy
  • enodrfiny, enkefaliny (substancje morfinopodobne) – uwalniany w mózgu i przysadce – uśmierzają doznania bólowe

hamowane jest także wydzielanie hormonów związanych z reprodukcją, np.:

estrogen, progesteron, testoseron, hormon wzrostu.

 

Aktywowanie co chwile układu współczulnego, życie w permanentnym stresie prowadzi do mnóstwa chorób! O których mowa będzie w dalszych częściach wpisów z serii Stres nasz przyjaciel oraz cichy, podstępny zabójca.

Pozdrawiam,

Ola 😉

Bibliografia:

W. Traczyk: Fizjologia człowieka z elementami fizjologii stosowane i klinicznej.

Robert M. Sapolsky: Dlaczego zebry nie mają wrzodów. Psychofizjologia stresu.

1 thought on “Stres nasz przyjaciel oraz cichy, podstępny zabójca. część 1. Stres i hormony reakcji stresowej.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *