Stres nasz przyjaciel oraz cichy, podstępny zabójca. Część 3. Stres a serce, krwawa historia której każdy powinien być świadomy.

Część 3. Stres a serce, krwawa historia której każdy powinien być świadomy.

W ramach przypomnienia, układ współczulny naszego organizmu odpowiada za reakcję stresową, ucieczkę, obronę a przywspółczulny za chillout, wyciszenia, reprodukcję. Dokładnie zostało to opisane w pierwszej części wpisów –> o tutaj.

Serce – niezwykły organ ale również prosta pompa z wężami. W ogromnym skrócie: jednym wężem krew wpływa do serca, a dokładnie do prawego przedsionka, leci w dół do prawej komory, następnie zahacza o płuca, wpływając tam tętnicą płucną i po dotlenieniu pęcherzyków płucnych wraca z powrotem do serca, a dokładnie do lewego przedsionka, spływa do lewej komory i stamtąd aortą płynie do reszty ciała.

 

Codzienny stres, nieumiejętność odpoczynku, odpuszczenia, relaxowania się, ciągła praca, za mało snu. To wszystko wyniszcza nasz układ sercowo naczyniowy.

 

Pierwsza rzecz jaka się dzieje podczas stresu to zwiększenie częstotliwości bicia serca. Idąc dalej, jeśli szybciej to i przydałoby się mocniej, a więc siła z jaką bije serca zwiększa się. Serce bije mocniej dzięki temu, że naczynia krwionośne (żyły) kurczą się, stają się sztywniejsze, więc im są węższe tym ciśnienie jest wyższe  krew może z większą siłą uderzyć wpadając do serca, a dzięki temu serce mocniej nam zabije. Jeśli mocniej zabije to i mocniej się rozciągnie i wraca do pozycji wyjściowej z większą siłą. Z czasem lewa komora serca grubieje, aby móc sprostać tym mocnym falą krwi które do niej docierają, a więc serce staje się asymetryczne, zwiększa się ryzyko nieregularnego rytmu serca. Badania kontrolne pokazały, że przerost lewej komory serca jest „najlepszym” czynnikiem odpowiadającym za choroby serca. 

dodatkowe rewelacja:

  • adrenalina sprawia, że krem staje się bardzie lepka – powoduje, że krążące płytki krwi odpowiadające za krzepliwość zaczynają się zlepiać i również lubią dołączyć do zbiorowiska tworzącego blaszkę miażdżycową, a następnie większą skrzeplinę.

Nadciśnienie a żywienie!

Gdy już masz nadciśnienie lub stresujesz się i jesz źle to ta historia może stać Ci się bliska…

 Nasz układ krwionośny to grube tętnice, które rozgałęziają się na mniejsze żyły i na sam koniec na małe naczynka. Gdy ciśnienie jest wysokie te najmniejsza idą na pierwszy ogień, w których powstają ubytki i stany zapalne, następnie żyły i tętnice też mogą ulec uszkodzeniu. Powstał mały krater, krew płynie nadal a wraz z nią tłuszcz, glukoza i cholesterol, które bardzo lubią zagnieździć się w takim miejscu, w taki sposób między innymi powstaje blaszka miażdżycowa. Okej, blaszka zalepiła dziurę i co w tym złego?

Doświadczasz silnego stresu, ciśnienie zwiększa się bardziej niż zwykle, Twoja blaszka miażdżycowa tego nie wytrzymuje i odlepia się, płynie razem z krwią aż napotka tak wąskie naczynie, że niestety je zatka jeśli jest to naczynie wieńcowe dostaniesz zawału serca, jeśli sytuacja będzie miała miejsce w pniu mózgu dostaniesz zawału mózgu tzw. udaru, wylewu.

 

 

Co robić aby nie dopuścić to powyższej sytuacj:

  • dobre żywienie, unikanie tłuszczów trans, używek, spożywanie pokarmów bogatych w kwasy omega 3 –> wpis na temat Omega 3  ;
  • odpoczynek, odpowiednia ilość snu (7-8h), umiejętność zostawiania pracy w pracy a w czasie odpoczynku odpoczywanie, może tutaj pomóc medytacja, joga, masaż, spa,  drzemka, przytulanie, spacer, świeże powietrze, zabawa z dziećmi, zwierzakami, głębokie oddychanie;
  • aktywność fizyczna uprawiana regularnie zmniejsza ciśnienie krwi, poprawia nastrój, niweluje stres;
  • świetnym markerem stanów zapalnych w organizmie i wskaźnikiem ryzyka chorób układu sercowo – naczyniowego jest CRP (C-rective protein, białko C-rektywne), warto je zbadać podczas morfologii.

 

masz wpływ na swoją reakcję

 

Wpis na temat najlepszych form niwelowania stresu również się pojawi, do następnego!

Pozdrawiam,

Ola

Bibliografia:

W. Traczyk: Fizjologia człowieka z elementami fizjologii stosowane i klinicznej.

Robert M. Sapolsky: Dlaczego zebry nie mają wrzodów. Psychofizjologia stresu.

Epel, E., Lapidus, R., McEwen, B. i Brownell, K. (2000) Stress may add bite to apeteite in women: a laboratory study of stress- incuded coristol and eating behavior. Psychoneuroendocrinology.

 

 

.

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *